Czy według Mozilli jesteśmy bezpieczni w Internecie?

2018.04.14
Autor: Anita Karpińska
Podziel się informacją:
Czy według Mozilli jesteśmy bezpieczni w Internecie?

W ostatnich dniach dyskusje krążą wokół prywatności w Internecie wywołane aferą z brakiem chronienia danych przez Facebook, portal stworzony przez Marka Zuckerberga. Obrońcy prywatności Mozilla również postanowili się wypowiedzieć na ten temat, publikując „Raport o zdrowiu w Internecie”, w którym po raz pierwszy w roku uchylają się od zasady neutralności sieci.

Twórcy nie ukrywają strachu przed niezdrowym wpływem w Internecie, gdzie wszelkie dane zostają zapisane. Mówiąc o zachodnich firmach nasuwa się od razu Google, Facebook czy Amazon. W Chinach niepokój wzbudzają Baidu, Alibaba i Tencent.

Facebook – dlaczego mu nie ufamy, a wciąż z niego korzystamy?

Najbardziej znany przykładem jest obecny na językach u wszystkich Facebook. Z ankiet wynika, że przedsiębiorstwo cieszyło się najmniejszym zaufaniem nawet przed skandalem z Cambridge Analytics. Mimo zwiększającej się świadomości ludzi na temat braku odpowiedniej ochrony danych i prywatności, portal stworzony przez Zuckerberga ciż cieszy się dużą popularnością. Nic nie wskazuję także, by miało się to szybko zmienić.

Działania związane z wdrażaniem odpowiednich zabezpieczeń przetwarzanych danych mają wpływ na konkurencyjność rynku i jego rozwój. Mozilla w swoim raporcie przewiduje, że takie ograniczające praktyki mogą wpłynąć na inne sfery rozwoju takie jak sztuczna inteligencja, zmniejszając zdolność mniejszych firm do konkurowania z dużymi graczami.

Internet Rzeczy realnym zagrożeniem dla prywatności i bezpieczeństwa danych?

Mozilla zwraca uwagę na brak bezpieczeństwa spowodowany uruchomieniem stron internetowych, dzięki którym można oglądać widok z kamer bezpieczeństwa podłączonych do systemy Internetu Rzeczy. Używają one domyślnych haseł lub nie mają żadnych funkcji gwarantujących ochronę danych. To powoduje, że są bardzo niebezpiecznym ogniwem w systemie bezpieczeństwa.

Jak mówią prognozy, urządzenia IoT mają zwiększyć swoją liczbę do około 30 miliardów na całym świecie do 2020. Urządzenia są tylko jednym z przykładów, przez które będzie można mieć wgląd w prywatne życie, kwestie związane ze zdrowiem, lokalizacją czy codziennymi nawykami. Nawet odkurzacz przyszłości będzie mógł ujawnić takie informacje odnośnie układu domu.

Złamanie kodów dostępu przez hakera będzie to zagrożeniem dla całego społeczeństwa, inteligentnych miast oraz samochodów.

Czy technologia przyszłości będzie miała problem z rasizmem i fałszywymi informacjami?

Kolejną rażącą kwestią są doniesienia związane z rasizmem. Istnieje obawa, że opracowana przez badawczy technologia w Dolinie Krzemowej będzie miała większe trudności z rozpoznawaniem osób i kobiet innego koloru niż biały.

Kolejnym aspektem są fałszywe wiadomości. Głowa USA, prezydent Donald Trump podejmuje głośne dyskusje nad tym tematem, wiążącym się z wykradaniem danych od wyborców oraz szerzeniem fałszywych, oczerniających opinii.

Temat bezpieczeństwa w Internecie jeszcze nigdy nie był tak głośno poruszany. Zaistniały duże problemy, z którymi nie zgadza się społeczeństwo. Internet wymaga równowagi, która teraz jest bardzo zachwiana. Czy uda się odnaleźć złoty środek pomiędzy prywatnością a bezpieczeństwem?