97 marek VPN jest pod kontrolą 23 firm. W większości chińskich (!)

2019.07.09
Autor: Maciej Biegajewski
Podziel się informacją:

97 marek VPN jest pod kontrolą 23 firm. W większości chińskich (!)

Fakt, że korzystanie z sieci VPN posiada wiele zalet nie ulega wątpliwości. Czym powinniśmy się jednak kierować podczas wyboru VPN-a, gdy zakres usług dostępnych na rynku jest tak szeroki?

Przede wszystkim warto rozważyć kraj pochodzenia właściciela oraz jurysdykcję pod jaką podlega. Powszechnie wiadomo, że ochrona prywatności w Chinach nie jest na najwyższym poziomie. Korzystanie z VPN-ów jest tam zwalczane i może skutkować nawet całkowitą utratą dostępu do internetu.

W obliczu tych informacji, najnowsze odkrycie pracowników serwisu VPNPro budzi jeszcze większe podejrzenia. Okazuje się bowiem, że 97 VPN-ów to w rzeczywistości serwisy skupione w rękach zaledwie 23 firm, w większości pochodzących z Chin.

Chiński VPN- dlaczego to nie jest dobry pomysł?

Na podstawie prawa obowiązującego w Chinach i Rosji, tamtejsi dostawcy usług internetowych są zobowiązani na rozkaz władz dostarczyć wszystkie informacje dotyczące klientów i ich danych. Ale nie są to jedyne kraje, których powinniśmy się wystrzegać podczas wyboru VPN-a.

Do krajów monitorujących czynności internautów zaliczamy również tzw. „kraje 14-oczu”, czyli sojusz państw prowadzących szeroko zakrojoną inwigilację sieci telekomunikacyjnych w celu wymiany danych na temat użytkowników. Należą do niego: USA (32 serwisy VPN są pod kontrolą 5 amerykańskich firm), Australia, Kanada, Nowa Zelandia, Wielka Brytania, Dania, Francja, Holandia, Norwegia, Niemcy, Belgia, Włochy, Szwecja i Hiszpania.

Kraje takie jak Szwajcaria, Izrael, Singapur, Korea Południowa i Japonia nie są co prawda oficjalnymi członkami sojuszu, jednak sympatyzują one ze Stanami Zjednoczonymi – warto zatem omijać tamtejsze usługi VPN.

jak wybrac vpn

Jaki zatem podjąć wybór?

Rekomendowanym (przez serwis niebezpiecznik.pl) rozwiązaniem jest zakup NordVPN-a. Jest ku temu szereg powodów. Po pierwsze, jest on najbardziej przystępny cenowo spośród czołowych VPN-ów, szczególnie przy zakupie planu 3-letniego. W cenie około 11 złotych za miesiąc dostajemy możliwość skonfigurowania usługi aż na 6 urządzeniach, w tym na routerze Wi-Fi, dzięki czemu wszystkie podpięte do niego urządzenia są widziane jako jedno. Warto w tym miejscu wspomnieć również o dodatkowej opcji „Cybersec” odfiltrowującej wszelkie trackery, reklamy i blokującej dostęp do złośliwych stron, podnosząc tym samym poziom naszego bezpieczeństwa w sieci.

Po drugie, NordVPN gwarantuje maksymalną ochronę prywatności użytkowników. Jest zarejestrowany w Panamie, gdzie prawo uniemożliwia uzyskanie dostępu do danych firmy przez osobę trzecią. Nawet gdyby doszło do przechwycenia danych, NordVPN prowadzi tzw. „0 log policy”, co oznacza, że nie loguje ruchu internetowego przechodzącego przez serwery firmy. Dla przeciętnego Kowalskiego, na korzyść firmy przemawia fakt, że oferuje 5674 serwery w 59 krajach (zaledwie rok temu było ich o połowę mniej), co zapewnia szybkość internetu i możliwość korzystania z oferty serwisu Netflix z innych krajów.

Szalę na korzyść NordVPN przechyla fakt, że nie tylko posiada on przejrzyste i przyjazne użytkownikowi aplikacje na każdy system operacyjny, ale wspiera również iOS, Android, telewizory oraz przeglądarki internetowe. Istotne jest to, że aplikacje działają bez zarzutu – kilka razy w miesiącu wypuszczane są aktualizacje, co pozwala na szybką reakcję na ewentualne błędy.

Jeśli nadal macie pewne wątpliwości, może przekona Was fakt, że NordVPN zezwala na używanie torrenta, a w razie jakichkolwiek problemów macie 30 dni aby zmienić zdanie – firma zwróci Wam pieniądze bez zbędnych pytań.

Źródło: https://niebezpiecznik.pl/