Nadajnik czy piorunochron?

2018.12.23
Autor: Anita Karpińska
Podziel się informacją:
Nadajnik czy piorunochron?

Na takie pytanie musiał odpowiedzieć mieszkańcom Opatowa Play.

Zacznijmy jednak od początku. Jak wiadomo, każdemu z operatorów zależy na rozszerzaniu swojej infrastruktury, co skutkuje zapewnieniem swoim odbiorcom usług lub polepszenia jakości dotychczasowych. Z tego względu każdy operator telekomunikacyjny stawia na terenu kraju coraz to nowe nadajniki i stacje bazowe. Miejsca wybierane pod inwestycje są różne:  miasta, wsie lub tereny górskie. Każde z nich jest ważne, bo żyjąc w tych czasach, nikt nie lubi tracić połączenia ze światem.

Nie zawsze jest to jednak takie proste, bo mimo tego, iż odbiorcy chcą mieć lepszy sygnał, nie zawsze cieszą się z obecności sąsiada jakim jest nadajnik. W Opatowie w województwie świętokrzyskim mieszkańcy nie zamierzają się zgodzić na nadajnik z obawy przed podwyższeniem poziomu promieniowania elektromagnetycznego.

To nie koniec obaw i argumentów przeciw. Co z ceną sąsiednich działek? Ich cena spadnie i potencjalni nabywcy stracą nimi zainteresowanie. Co więcej (trzeci argument może trochę zaskoczyć), wysoki na 60 metrów nadajnik Play może przyciągać pioruny!

Play kontrargumentuje, rozwiewając wszelkie obawy mieszkańców – nadajniki mają wszelkie atesty  potwierdzające brak szkodliwości z Ministerstwa Cyfryzacji i Światowej Organizacji Zdrowia.

Na spadek ceny działek odpowiedź operatora jest prosta – kto chciałby mieszkać w miejscu gdzie nie ma dobrego zasięgu?

Co do matki natury grożącej nieraz piorunami – operator jak na razie nie ma takiej mocy by ją ułaskawić. Jednak może zapewnić (mając na uwadze prawa fizyki), że wieża  wyposażona w instalację odgromową zamiast przyciągać pioruny, będzie odciągać je od innych obiektów, ponieważ piorun uderzy w najwyższy obiekt, czyli właśnie w wieżę, zapewniając tym samym bezpieczeństwo dla swoich sąsiadów.

Źródło: https://antyweb.pl/